Hej, w zeszłym tygodniu na zajęciach towarzyszył nam temat nóg.
Zastanawialiśmy się, nad kierunkiem, który wybierają nasze nogi.
~Czy jest on w zgodzie z naszym sercem.
~Czy wręcz totalnym przeciwieństwem.
Pracowaliśmy nad mocnym rozluźnieniem i otwarciem pospinanych części nóg.
Głownie bioder i tylnej taśmy.
Na ostatnich zajęciach z tej serii w piątek, zrozumiałam że temat odkładających się napięć, właśnie w nogach- jest mi bardzo dobrze znany.
Kiedy tak z wami leżałam na macie- to miałam takie „Chwileczkę…nogi…moje nogi… moje kolano..Ahaaaa!”.
Pozwoliłam sobie puścić kontrole.
Poczułam jak się otwierają.
I opowiedziały mi historię, którą się z Wami podzielę.
Operacja kolana, którą przeszłam była o tym, że musiałam na chwilę wyłączyć moją nogę z życia.
By móc ponownie zalogować się do życia.
Zupełnie z nowym oprogramowaniem.
Zaczynając od całkowitych podstaw.
Mając 25 lat uczyłam się stawiać pierwsze kroki.
Dosłownie.
Czułam się jak nowonarodzone dziecko, które nie umie nic.
Proces rehabilitacji- uczyłam się wszystkich wzorców ruchowych od nowa.
Każde ćwiczenie, poznawałam od nowa. Od podstaw.
I choć może się to wydawać śmieszne, bo dzień przed zabiegiem większą cześć ćwiczeń, które wykonywałam na siłowni – potrafiłabym zrobić z zamkniętymi oczami.
A kilka dni później jakby wymazano mi pamięć.
Nie wiedziałam jak się podnosi nogę do góry.
A może inaczej, pamiętałam jak to się robiło kiedyś, ale w tym momencie to nie działo.
W tym momencie przestało działać wszystko co dotychczas było przez mnie znane i wykonywane.
Dość ciężko znosiłam ten okres swojego życia – tą niemożność, by dziś to docenić.
Być wdzięcznym, że miałam szanse zacząć od nowa.
Bo nowe oprogramowanie nie zostało wgrane tylko do nogi.
Nowe oprogramowanie było zsynchronizowaniem serca z nogami.
Utworzył się nowy program, pełen zgodności i autentyczności.
Jedyny prawdziwy.
Często co do sekwencji zajęć oddaje się prowadzeniu intuicji.
Zawszę mam przygotowany wstępny plan. Przygotowuje z czym chciałabym z Wami w danym tygodniu popracować, ale prawda jest taka, że często w czasie zajęć coś się zmienia.
Czuje, że zamiast zaplanowanej asany zrobimy to co w tym momencie to co do mnie przychodzi.
Wiążę to się z tym, że każda praktyka jest zupełnie inna. Przez co każda jest wyjątkowa i niepowtarzalna.
Ma to swój autentyczny charakter. O czym często mi wspominacie.
Nawiązujemy coraz bliższe relacje, które pozwalają mi jeszcze bardziej zrozumieć wasze potrzeby.
Chciałabym pod to trochę zmieć system naszej pracy.
By te praktyki mogły z Wami pracować na jeszcze głębszym poziomi, postanowiłam, że zamkniemy grupy.
Będziemy pracować w cyklach 4 spotkań miesięcznych.
W stałych kameralnych grupach. Byście czuły się, jeszcze bardziej bezpiecznie, komfortowo i po prostu miło.
Zajęcia promocyjne dla nowych uczestników będą odbywały się raz w miesiącu.
Będą to zajęcia, na które możecie przyjść zobaczyć jak wygląda praktyka, jak czujecie moje prowadzenie, zadać pytania i zdecydować czy chcecie dołączyć do nowej grupy czy nie.
Zapisy na zajęcia próbne będą otwarte przez cały poprzedzający miesiąc.

Dziękuje, za zaufanie jakim mnie obdarzacie – naprawdę niesamowite jest widzieć – napięcia, z którymi przychodzicie – a następnie rozluźnienie z jakim wychodzicie.
Czuję wdzięczność za to, że mierzycie się tu z trudami, które są wymalowane na waszych twarzach podczas zajęć.
Czuję wdzięczność za to, że czujecie się tu na tyle bezpiecznie by to zostawiać.
Czuję wdzięczność za to, że tworzę przestrzeń, o której marzyłam, która nie jest tylko strefą do ćwiczeń, ale głownie przestrzenią dla głowy.
Kiedy głowa odpuści, ciało odwdzięcza się niesamowitą lekkością.


